2011, Vol 11, No 4
Przyczyny gorszych wyników położniczych u kobiet chorujących na schizofrenię
PSYCHIATR. PSYCHOL. KLIN. 2011, 11 (4), p. 206-213
STRESZCZENIE

Cele pracy: Poszerzenie wiedzy na temat czynników, które mogą mieć wpływ na stan zdrowia dzieci urodzonych przez kobiety chorujące na schizofrenię. Materiał i metody: Badanie zaplanowano jako retrospektywną, subiektywną ocenę samopoczucia w okresie ciąży przez kobiety chorujące na schizofrenię i objęto nim grupę 64 kobiet w wieku 20‑44 lat. U wszystkich badanych chorobę psychiczną rozpoznano przed zajściem w ciążę. Każda zakwalifikowana do badania pacjentka była uprzednio poddana badaniu psychiatrycznemu, po czym wypełniała ankietę skonstruowaną przez autorkę badania. Wyniki i wnioski: Uzyskane wyniki pozwalają na potwierdzenie hipotezy, że dzieci kobiet ze schizofrenią częściej niż dzieci kobiet zdrowych wykazują poważne komplikacje zdrowotne, a współczynnik umieralności niemowląt w tej grupie jest większy niż w populacji ogólnej. Lepsze wyniki położnicze wykazano u kobiet zamężnych, zamieszkujących w trakcie ciąży z mężem, kobiet, które nigdy wcześniej nie doświadczały poronień, urodziły w planowanym terminie i zaszły w ciążę w okresie remisji objawów schizofrenii. Kobiety, u których schizofrenię rozpoznano wcześniej (średnio o 5 lat), częściej rodziły dzieci zdrowe niż kobiety, u których rozpoznanie ustalono później. Częściej w dobrym stanie zdrowia były dzieci kobiet, które deklarowały, że stosowały się do zaleceń psychiatry, a obecna ciąża była ich pierwszą. Poza wymienionymi czynnikami zbadano szereg kolejnych, które okazały się nie mieć istotnego wpływu na stan zdrowia dzieci.

Słowa kluczowe: schizofrenia, okres okołoporodowy, ciężarna, wynik ciąży, komplikacje położnicze, stan zdrowia dziecka
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Nasilenie agresji i poczucie kontroli u samouszkadzającej się młodzieży leczonej psychiatrycznie
PSYCHIATR. PSYCHOL. KLIN. 2011, 11 (4), p. 214-223
STRESZCZENIE

Zachowania autoagresywne coraz częściej stają się przyczyną hospitalizacji młodzieży na oddziałach psychiatrycznych. W ostatnich latach odnotowano prawie dwukrotny wzrost liczby pacjentów dokonujących zamierzonych samouszkodzeń bez intencji samobójczych. Zamierzone samouszkodzenia (ZSU) są definiowane jako akty bezpośredniej autodestruktywności, w których jednostka zmierza do wyrządzenia sobie natychmiastowej szkody, bez zamiaru samobójczego. W pracy przedstawiono wyniki badania przeprowadzonego wśród młodzieży (N=187) hospitalizowanej na Oddziale Psychiatrii Młodzieżowej Centralnego Szpitala Klinicznego UM w Łodzi, którego celem było porównanie nasilenia agresji, jej ukierunkowania oraz umiejscowienia kontroli w 2 wyodrębnionych grupach pacjentów – dokonujących ZSU (N=88) i bez tych zachowań (N=99). Do badania byli rekrutowani pacjenci kolejno przyjmowani na oddział z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Wśród badanych było 58 chłopców (średnia wieku: 16,81 roku; SD=1,25) i 129 dziewcząt (średnia wieku: 16,5 roku; SD=1,38). Średnia wieku wszystkich pacjentów wynosiła 16,59 roku (SD=1,35). Z badań wykluczono pacjentów z rozpoznaniem upośledzenia umysłowego, ze względu na ich trudności w zrozumieniu pytań zawartych w narzędziach badawczych. Do badania wykorzystano kwestionariusze IPSA (Inwentarz Psychologicznego Syndromu Agresji) i „Delta” (Test Drwala do pomiaru nasilenia poczucia kontroli). W grupie pacjentów dokonujących ZSU stwierdzono istotnie wyższy poziom agresji, skierowanej zarówno na siebie, jak i na zewnątrz, wyższą skłonność do zachowań odwetowych i znacznie mniejsze poczucie wewnętrznej kontroli własnych zachowań niż w grupie bez tych zachowań. Program terapii dla pacjentów z ZSU powinien być nakierowany na redukcję poziomu agresji i rozwój kompetencji pod postacią kontroli wewnętrznej swoich zachowań.

Słowa kluczowe: zamierzone samouszkodzenia, agresja, poczucie kontroli, młodzież, zaburzenia psychiczne
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Analiza zależności samookaleczeń i tatuowania w grupie osób prezentujących obie cechy
PSYCHIATR. PSYCHOL. KLIN. 2011, 11 (4), p. 224-231
STRESZCZENIE

Praktyka zdobienia ciała ma swoje uwarunkowanie kulturowe związane z regionalnymi wierzeniami i rytuałami, występuje na wszystkich kontynentach. Czy tatuaż w rozumieniu zachowań ryzykownych może być jedną z form autoagresji i spełniać funkcję zastępczą dla celowych samookaleczeń? W badaniu dokonano oceny tatuowania jako formy zastępczej intencjonalnego samookaleczania oraz przeprowadzono analizę zależności między tatuowaniem i celowymi samookaleczeniami w grupie osób prezentujących obie cechy. Jako narzędzie badawcze wykorzystano kwestionariusz samoodpowiedzi składający się z dwóch części – dotyczącej samookaleczeń i tatuowania. Pytania części pierwszej znajdowały swoje odpowiedniki w części drugiej, dzięki czemu możliwa była analiza porównawcza. Grupa badana liczyła 79 osób mających tatuaż. Z tej grupy wyodrębniono osoby, które się okaleczyły celowo przynajmniej jeden raz w życiu. Kobiety stanowiły 56% grupy, mężczyźni – 44%. Analizę przeprowadzono na podstawie odsetka osób z grupy badanej, które zgłosiły wystąpienie danego doznania po dokonaniu celowego samookaleczenia i po wykonaniu tatuażu. Zaobserwowano różnice w zakresie doznania ulgi, satysfakcji, poczucia winy oraz impulsywności w podjętych działaniach wśród osób prezentujących obie cechy. Tatuowanie jest zachowaniem ryzykownym i współwystępuje z innymi zachowaniami ryzykownymi, takimi jak ryzykowne picie. Osoby, które okaleczyły się więcej niż jeden raz w życiu, prezentowały oprócz tatuażu bardziej inwazyjne metody zdobienia ciała, na przykład skaryfikację. Pomimo nieuzyskania mocy statystycznej prezentowanych w pracy wyników (mała liczebność grupy badanej) można z ostrożnością wnioskować o odmiennym postrzeganiu roli tatuażu i samookaleczania w życiu osób, u których stwierdzono oba te zjawiska. Możemy zatem postawić tezę, iż tatuaż nie spełnia u nich takiej samej funkcji jak samookaleczenie.

Słowa kluczowe: samookaleczenia, tatuaż, zachowania ryzykowne, impulsywność, skaryfikacja
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Homofobia, homouprzedzenie czy homosceptycyzm?
PSYCHIATR. PSYCHOL. KLIN. 2011, 11 (4), p. 232-237
STRESZCZENIE

Autor artykułu analizuje problem homofobii, homouprzedzenia i homonegatywizmu. Termin homofobia zgodnie ze swym semantycznym źródłosłowem oraz współczesnymi klasyfikacjami chorób i zaburzeń psychicznych – ICD‑10 i DSM‑IV – powinien oznaczać zaburzenie psychiczne z grupy fobii. Obserwuje się, iż w dyskursie społecznym termin ten jest na ogół nieprawidłowo redefiniowany, najczęściej stosowany stereotypowo na określenie wszystkich postaw niechętnych bądź wrogich wobec homoseksualizmu. W rezultacie terminu homofobia używa się na określenie wielu różnych modalności, co jest zjawiskiem niekorzystnym. Tymczasem istnieją doniesienia ilustrujące przypadki kliniczne rzeczywistej homofobii. Opierając się na przeglądzie światowego piśmiennictwa, autor proponuje stosowanie terminu homofobia wyłącznie w odniesieniu do jednostki klinicznej z grupy fobii. W stosunku do postaw dyskryminacyjnych, nacechowanych wrogością i agresją wobec mniejszości seksualnych zasadne jest stosowanie terminu homouprzedzenia, badania wykazują, iż podłoże emocjonalne takich postaw wiąże się z emocjami, takimi jak wstręt i gniew. U osób niechętnych homoseksualistom lęk nie występuje wcale lub w ilościach śladowych. Termin ten dobrze koreluje z psychologiczną wiedzą na temat uprzedzeń. Trzeci rodzaj postaw wobec homoseksualizmu reprezentują jednostki, które nie akceptują zachowań homoseksualnych, ale w relacjach osobistych i społecznych są tolerancyjne, nie wykazują wrogich, dyskryminacyjnych zachowań wobec gejów i lesbijek. Takie postawy krytyczne zostały w tekście określone mianem homosceptycyzmu, w odróżnieniu od homonegatywizmu, który to termin był już używany w piśmiennictwie w przeciwstawnych znaczeniach. Autor wyraża przekonanie, iż przedstawiona propozycja uporządkowania terminologii stosowanej na określenie postaw wobec homoseksualizmu zadowoli specjalistów i obniży temperaturę sporów społecznych.

Słowa kluczowe: fobia, ICD‑10, homofobia, homouprzedzenie, homonegatywizm, homosceptycyzm
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Leczenie schizofrenii elektrowstrząsami oraz lekami przeciwpsychotycznymi, łącznie z elektrowstrząsami
PSYCHIATR. PSYCHOL. KLIN. 2011, 11 (4), p. 238-242
STRESZCZENIE

Elektrowstrząsy (EW) były stosowane w leczeniu schizofrenii od czasu ich wynalezienia w 1938 roku. Wprowadzenie efektywnej farmakoterapii schizofrenii oraz zaburzeń nastroju doprowadziło do znacznego spadku ich wykonywania w latach 60. i 70. XX wieku. Stopniowe wykazanie ograniczeń skuteczności i występowanie objawów niepożądanych leków przeciwpsychotycznych doprowadziło w kolejnych dekadach do powrotu zainteresowania elektrowstrząsami jako metodą leczenia lekoopornej schizofrenii. Niestety, wskazania do zastosowania EW w schizofrenii i ich miejsce w algorytmach leczniczych są niejasne, głównie w związku z brakiem odpowiedniej jakości badań klinicznych. Kontrowersje związane z oceną efektywności EW w leczeniu schizofrenii, zwłaszcza opornej na farmakoterapię, znalazły odzwierciedlenie w różnicach w rekomendacjach wydawanych przez różne towarzystwa naukowe. Analiza danych z literatury (nieliczne badania randomizowane i otwarte, głównie badania retrospektywne i opisy kazuistyczne) wykazuje, że strategia polegająca na leczeniu skojarzonym lekami przeciwpsychotycznymi i elektrowstrząsami jest efektywniejsza od każdej z tych metod z osobna. Badania sugerują także, że połączenie EW i klozapiny jest raczej bezpieczne i skuteczne; doniesienia oceniające połączenie z nowymi LPP drugiej generacji są nieliczne. Identyfikowano różne czynniki predykcyjne poprawy po leczeniu skojarzonym EW i LPP. Częsta jest konkluzja, że elektrowstrząsy w połączeniu z lekami przeciwpsychotycznymi mogą być rozważane jako opcja terapeutyczna u pacjentów, u których farmakoterapia wykazuje ograniczoną skuteczność. Profil objawów ubocznych terapii skojarzonej nie różni się od samych zabiegów EW, jest ona bezpieczna i dobrze tolerowana.

Słowa kluczowe: schizofrenia, EW, wskazania, skuteczność, leczenie lekami przeciwpsychotycznymi i EW, schizofrenia lekooporna
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Dylematy etyczno‑prawne związane z hospitalizacją psychiatryczną kobiety w ciąży
PSYCHIATR. PSYCHOL. KLIN. 2011, 11 (4), p. 243-249
STRESZCZENIE

Przeprowadzone w ciągu ostatnich kilku lat badania społeczne dowodzą, że coraz więcej Polaków korzysta z pomocy psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Do szpitali psychiatrycznych zgłasza się także coraz więcej pacjentek w ciąży. Nie tylko leczenie, ale cały proces hospitalizacji pacjentki w ciąży stanowi niezwykłe wyzwanie dla personelu lekarsko‑pielęgniarskiego. Psychiatryczna hospitalizacja pacjentki spodziewającej się potomstwa w sposób szczególny musi uwzględniać fundamentalną w polskiej psychiatrii zasadę najmniejszej uciążliwości. Poniższy artykuł ma na celu ukazanie kilku dylematów, jakie wiążą się z leczeniem i opieką nad tą grupą pacjentek. Przedstawione zostaną przykłady związane z przymusową hospitalizacją, stosowaniem przymusu bezpośredniego oraz stosowaniem zabiegów elektrowstrzasów wobec pacjentek spodziewających się dziecka, a także zasady, jakich należy przestrzegać w trakcie wykonywania wspomnianych działań. Omówione zostanie również szczególnie delikatne zagadnienie dotyczące tzw. psychiatrycznych przesłanek uprawniających do wykonania aborcji. Zagadnienie to, komentowane głównie poza granicami naszego kraju, powinno być przeanalizowane także z perspektywy polskich przepisów prawa. Dlatego też w odniesieniu do proponowanego tematu, bazując na konkretnym kazusie, z jednej strony zostaną przedstawione informacje dotyczące polskich oraz zagranicznych podstaw prawnych uprawniających do dokonania aborcji, z drugiej – wyniki badań ukazujących wyraźnie niebezpieczeństwo legalizacji wspomnianych praktyk, co istotne – niebezpieczeństwo odnoszące się bezpośrednio do pogorszenia się stanu zdrowia psychicznego pacjentki poddającej się zabiegowi przerwania ciąży.

Słowa kluczowe: szpital psychiatryczny, pacjentka w ciąży, przerwanie ciąży, przymusowe leczenie, prawa pacjenta, prawa człowieka
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Zaburzenia regulacji złości z dysforią. Prodrom choroby afektywnej dwubiegunowej czy depresji?
PSYCHIATR. PSYCHOL. KLIN. 2011, 11 (4), p. 250-254
STRESZCZENIE

W przygotowaniu nowej edycji DSM (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, DSM‑V) uczestniczy wiele grup eksperckich, które na podstawie dotychczasowych wyników badań rozważają wprowadzenie nowych kategorii diagnostycznych, m.in. rozpoznania – zaburzenie regulacji złości z dysforią (temper dysregulation disorder with dysphoria, TDD). Propozycja ta spotkała się z szeroką dyskusją prowadzoną zarówno w środowisku badaczy, jak i lekarzy praktyków. Powstanie kryteriów rozpoznawania zaburzenia regulacji złości z dysforią ma długą historię wiążącą się z poszukiwaniem wiedzy na temat prodromu choroby afektywnej dwubiegunowej, a szczególnie danych o specyficznym obrazie klinicznym, czasie trwania i przebiegu manii u dzieci i młodzieży. Obserwacja grupy młodych osób z tzw. nieepizodyczną (chroniczną) drażliwością oraz ze stałymi zaburzeniami kontroli złości w odpowiedzi na zwykłe bodźce i niektórymi objawami przypominającymi klasyczną postać manii pozwoliła na stworzenie kryteriów diagnostycznych zaburzenia regulacji złości z dysforią. Przeprowadzone do tej pory długoterminowe obserwacje osób z tym rozpoznaniem wykazały, że zaburzenie to jest najprawdopodobniej predyktorem wystąpienia w dorosłości unipolarnej depresji oraz zaburzeńlękowych i dystymii, a nie choroby afektywnej dwubiegunowej. Poza danymi epidemiologicznymi wskazują na to wyniki badań genetycznych, neuropsychologicznych oraz neuroobrazowych (fIMR). Ustalenia te dają istotne wskazówki co do leczenia osób z objawami zaburzeń regulacji złości z dysforią.

Słowa kluczowe: prodrom, choroba afektywna dwubiegunowa, depresja, zaburzenie regulacji złości, dysforia
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Zespół PANDAS. Opis przypadku
PSYCHIATR. PSYCHOL. KLIN. 2011, 11 (4), p. 255-258
STRESZCZENIE

Celem pracy jest opis przypadku dziewczynki chorującej na zespół PANDAS, którą przed ostatecznym rozpoznaniem wielokrotnie diagnozowano pediatrycznie. Pacjentką była 15‑letnia uczennica gimnazjum. Powodem zgłoszenia dziewczynki do lekarza psychiatry dziecięcego były objawy zmęczenia, osłabienia, pogorszenie wyników w nauce, trudności w funkcjonowaniu w szkole oraz w domu. Pacjentka zgłosiła się wraz z matką, która była zaniepokojona jej stanem zdrowia i brakiem efektu wcześniejszego, długiego leczenia pediatrycznego. Dziewczynka została przebadana psychiatrycznie oraz psychologicznie. Dane z wywiadu, badania, porady, konsultacje psychologiczne wskazywały na rozpoznanie wstępne zaburzeń obsesyjno‑kompulsyjnych. W wyniku przeprowadzonego postępowania, w szczególności pogłębionego wywiadu, badań fizykalnych oraz oceny kart informacyjnych leczenia pediatrycznego, postawiono diagnozę: zespół PANDAS. Szczególny wpływ na ostateczne rozpoznanie miał wywiad prospektywny oraz charakter pojawienia się objawów (w sposób nagły, dramatyczny). Wykazano również związek z infekcją paciorkowcową, która została potwierdzona badaniem w trakcie hospitalizacji pediatrycznej. Powyższe dane zwracają uwagę na znaczenie dobrze przeprowadzonego wywiadu oraz potwierdzenie związku czasowego z infekcją paciorkowcową przed ostatecznym postawieniem diagnozy zespołu PANDAS. O ukierunkowanym rozpoznaniu zaburzeń obsesyjno‑kompulsyjnych należy pamiętać zwłaszcza w przypadkach pojawienia się objawów z nagłym bądź gwałtownym początkiem, które wiąże się z infekcją górnych dróg oddechowych. O udziale czynników neuroimmunologicznych w etiologii zaburzenia trzeba myśleć w przypadku, gdy w wywiadzie wśród członków rodziny występowała gorączka reumatyczna.

Słowa kluczowe: natręctwa, infekcja paciorkowcowa, wywiad prospektywny, diagnoza psychiatryczna, odrębność
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)
Doświadczanie choroby nowotworowej przez pacjentów z chorobami psychicznymi: schizofrenią oraz dużą depresją – doniesienie wstępne
PSYCHIATR. PSYCHOL. KLIN. 2011, 11 (4), p. 259-261
STRESZCZENIE

Wstęp: W codziennej praktyce psychiatrycznej mamy do czynienia z chorymi psychicznie, którzy także cierpią na schorzenia onkologiczne. Uwagę autorów pracy zwraca odmienne przeżywanie choroby nowotworowej przez chorych psychicznie, które ma polegać na hierarchizacji problemów onkologicznych poniżej innych, związanych z chorobą psychiczną czy z innymi obszarami funkcjonowania czy zainteresowań. Cel: Celem pracy była ocena przeżyć związanych z chorobą nowotworową występującą u dwóch osób ze schizofrenią i jednej z dużą depresją. Autorzy pracy odwołują się do koncepcji Antoniego Kępińskiego dotyczącej postrzegania ciała przez chorych psychicznie, także w odniesieniu do układu czasoprzestrzeni. Metoda: Metodą pracy była ocena przeżyć związanych z chorobą nowotworową dokonana na podstawie swobodnej rozmowy z chorymi. Wyniki: Badane osoby w swobodnej rozmowie spontanicznie nie poruszyły kwestii choroby nowotworowej, a nakierowanie ich na ten temat nie spowodowało zmiany dotychczasowego przebiegu rozmowy ani stanu emocjonalnego pacjentów – nastąpił powrót do tematów wyjściowych w rozmowie. Wnioski: W ciężkich chorobach psychicznych, jakimi są schizofrenia i duża depresja (endogenna), występuje odmienne postrzeganie problemów ciała, niż ma to miejsce u osób nieobciążonych chorobą psychiczną.

Słowa kluczowe: choroba psychiczna, choroba nowotworowa, postrzeganie własnego ciała, doświadczenie choroby nowotworowej, współpraca w leczeniu choroby nowotworowej
POBIERZ ARTYKUŁ (PDF)